Spotkania wakacyjne

W każdy czwartek (z wyjątkiem 15.07 oraz 19.08, kiedy to będą odprawiane Msze św. z modlitwą o uzdrowienie), bezpośrednio po Mszy św. wieczornej czyli ok. 18:30 w salce katechetycznej będą się odbywać spotkania wakacyjne, na które wszystkich serdecznie zapraszamy.
Terminarz i „opiekunowie” spotkań:
– 22 lipca – Wanda Z.
– 29 lipca – Agatka K.
– 5 sierpnia – Maria F.
– 12 sierpnia – Andrzej M
– 26 sierpnia – Asia W.

Intencje Żywej Róży na lipiec i sierpień 2021 r.

Lipiec:
1. Módlmy się, abyśmy w konfliktowych sytuacjach społecznych, gospodarczych i politycznych byli odważnymi i pełnymi pasji twórcami dialogu i przyjaźni.
2. Za nowe, święte powołania kapłańskie i zakonne z naszej parafii.
3. Za Ojczyznę.
4. O pokój na świecie i ustanie epidemii koronawirusa.

Msza św. z intencji Żywej Róży 18.07.2021 r. (niedziela) godzina 18:00.

Sierpień:

1. Módlmy się za Kościół, aby otrzymał od Ducha Świętego łaskę i siłę do reformowania się w świetle Ewangelii
2, 3 i 4 – jak w lipcu

Msza św.: 15.08.2021 r. (niedziela) godzina 18:00

Spotkanie 31.08.2021 godzina 16:00.

Słowo na niedzielę – XIII NIEDZIELA ZWYKŁA 27.06.2021

XIII NIEDZIELA ZWYKŁA
27/06/2021

Mdr 1,13-15; 2,23-24
Mk 5,21-43

               „Dziecko nie umarło, tylko śpi”. Dla Boga nie ma problemu wskrzesić z martwych człowieka, Bóg ma większy problem ZBUDZIĆ CZŁOWIEKA ZE SNU. Bóg ma władzę nad śmiercią, On ją pokonał, więc wskrzeszenie z martwych, to coś normalnego, zwyczajnego dla Boga. Jednak obudzić ze snu człowieka, to jest wielkie zmaganie, ponieważ do tego potrzebna jest DECYZJA ze strony człowieka. Tak jak każdego ranka dzwoni nasz budzik, i potrzebna jest moja decyzja: Ok, wstaję!
               „Dziewczynko, mówię Ci wstań”. Jak wielkim dziś problemem jest OBUDZIĆ CZŁOWIEKA do życia. Ile spośród nas ma depresję, niechęć do wszystkich i wszystkiego. Ilu ludzi nosi się z popełnieniem samobójstwa, okaleczaniem się, uciekaniem przed życiem w używki… Bóg chce nas ZBUDZIĆ, byśmy żyli.
               Jak wielki dziś problem ma KOŚCIÓŁ, aby się obudzić do EWANGELIZACJI. Jak wielka liczba osób przychodzi do kościoła na Mszę niedzielną. A jaka część z nich podejmuje misję przekazania Ewangelii tym, którzy na Mszę nie przyjdą? Kto spośród uczestniczących na Mszy daje świadectwo swoim życiem, postępowaniem, decyzjami przed najbliższymi, że Jezus jest ich Panem?
               Jak ogromny ma Bóg problem, by obudzić PRZYWÓDCÓW POLITYCZNYCH wszystkich państw, by w duchu sprawiedliwości, solidarności zapragnęli dobra wspólnego, jedności, pokoju, zaprzestania wojen, wyzysku, zabijania niewinnych…!
               Ilu OJCÓW i MATEK potrzebuje przebudzenia w gorliwości bycia RODZICEM, albo ile MAŁŻEŃSTW potrzebuje impulsu życia, żeby ich miłość na nowo zakwitła?! Ile dzieci czeka na swoich ojców i na czas im poświęcony, na dobre słowo umocnienia i pokrzepienia? Ilu młodych ludzi potrzebuje przebudzenia ze snu Internetu, gier, świata wirtualnego, aby spotkać prawdziwe relacje, może prawdziwą, realną miłość?
Ilu KAPLANÓW, OSÓB KONSEKROWANYCH potrzebuje ocknięcia, aby na nowo, ze świeżym zapałem podjąć swoją misję, zadania, obowiązki, powracając do tej pierwotnej gorliwości ukazywania światu Boga?
W wielu tych i innych przypadkach, owy SEN nie jest skutkiem problemów, trosk czy kłopotów, ale właśnie dobrobytu, wielu możliwości, nie umiejętności wyboru. Tak… Bogu łatwiej w wielu momentach wskrzesić ze śmierci człowieka, niż ocknąć go ze snu.
               „A pewna kobieta od dwunastu lat cierpiała na upływ krwi”. Ta kobieta jest niesamowita. Dlaczego? Bo z niej upływało życie, taki sens ma krew w Biblii, znaczy życie. Z tej kobiety od dwunastu lat UPŁYWA ŻYCIE! A jednak nie upływa z niej CHĘĆ DO ŻYCIA. „Wiele wycierpiała od różnych lekarzy i całe swe mienie wydała, a nic jej nie pomogło”. Znaczy to, że SZUKAŁA POMOCY, ratunku dla siebie, chciała żyć. Z nas także często upływa życie z różnych powodów. Problemy w pracy, w rodzinie, grzechy, troski, choroby, sytuacja polityczna, społeczna, religijna… Mamy wiele powodów, które powodują, ze upływa z nas życie. GDZIE SZUKAMY POMOCY, by żyć? Gdzie szukamy życia? Gdzie upatrujemy życie?
               Człowiek dziś chce być WOLNY! I to jest bardzo piękne pragnienie. Ale jak szuka wolności, gdzie jej szuka? „Wy zatem, bracia, powołani zostaliście do wolności. Tylko nie bierzcie tej wolności jako zachęty do hołdowania ciału, wręcz przeciwnie, miłością ożywieni służcie sobie wzajemnie!” (Gal 5, 12). Świat niestety szuka wolności w odrzuceniu Boga i Jego przykazań, bo widzi w Bogu konkurenta! A przecież Bóg przynosi doskonałą wolność, taką, która nikogo nie zniewala. Wolność, która nie zabija. Wolność, która daje prawo każdemu do życia.
               Człowiek szuka DŁUGIEGO ŻYCIA. Ile robi, żeby żyć długo – zdrowo się odżywia, unika tego i tamtego, a Bóg nie chce nam dać długiego życia!!! „Do NIEŚMIERTELNOŚCI Bóg stworzył człowieka”. To jest obietnica Boga! NIEŚMIERTELNOŚĆ!!! On jest najlepszym pożywieniem, Jego Ciało i Krew! Je mamy spożywać, a będziemy nieśmiertelni.
               Człowiek szuka miłości. Ale niestety bez odpowiedzialności, bez namysłu, bez jakichkolwiek zasad miłowania. A Bóg niesie najdoskonalszą miłość! Święty Paweł opisał ją w swoim liście (1Kor 13, 1-13). Ta miłość JEST DOSTĘPNA, ale ma znak krzyża.
               Człowiek szuka WŁADZY, chwały, znaczenia. I myśli, że znajdzie ją, gdy zapanuje nad innymi, gdy wszyscy będą się go bali. A największa władza ukazuje się w miłosierdziu, pokorze, cierpliwości.. To jest prawdziwa potęga – umieć nad sobą panować!!!
               TAK, JEZUS jest TYM WSZYSTKIM, czego SZUKA CZŁOWIEK, KOGO POTRZEBUJE CZŁOWIEK, by mu pomógł. Jezus obecny w Kościele, On daje prawdziwą wolność, władzę, znaczenie, prawdziwe życie i nieśmiertelność! On chce nam dać pasję do życia, On ma moc wskrzeszać, On ma moc ZBUDZIĆ ze snu, tylko czy my podejmiemy DECYZJĘ, że JUŻ WSTAJEMY…? „Dziewczynka natychmiast wstała i chodziła”.

Rozważania: Ks. Karol Kowalik

Słowo na niedzielę – 20.06.2021 r.

XII Niedziela zwykła
Mk 4, 35-41

               Uczniowie Jezusa chcą żyć, i to jest normalne, bo każdy zdrowy człowiek chce żyć jak najdłużej. Z tego więc pragnienia wynika to mocne zdanie uczniów skierowane do Jezusa: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że GINIEMY?” Uczniowie bardzo boją się zginąć! Nie chcą ginąć! I liczą na to, że Jezus im pomoże NIE ZGINĄĆ! Jednak nie tego boi się Jezus. On nie boi się ginąć, wręcz przeciwnie, On na to wyszedł: „Ja życie moje oddaję” (J 10, 17). Jezus nie boi się o to, żeby uczniowie nie zginęli, ale boi się, aby uczniowie NIE ZWĄTPILI! To jest prawdziwy problem – zwątpić w moc Jezusa, odejść od wiary, odejść od Pana, zrezygnować z wiary.
               Obecność Boga w naszym życie nie powoduje, że nie ma burz, wichrów, zawirowań, trudzenia się. Tak jak widać w Ewangelii, choć Jezus był w łodzi, jednak fale się pojawiły, i wicher się pojawił, i łódź się topiła, i zwątpienie także przyszło…! Tak, TRUDY BĘDĄ. Będzie nami miotać, będzie nam ciężko. Nie przed tym broni Jezus. I nie o to chodzi Jezusowi, aby trudno nie było. On sam swoim życiem pokazał, że nie wybiera najprostszej drogi: „Jakże ciasna jest brama i wąska droga, która prowadzi do życia, a mało jest takich, którzy ją znajdują!” (Mt 7, 14). Jego droga zakończyła się na Golgocie – nie była to prosta droga. Jezusowi zależy na WIERZE UCZNIÓW. To jest prawdziwy skarb, to jest staranie Boga, to jest Jego misja – aby człowiek wierzył: „Jakże brak wam WIARY”.
               To co może ZAGWARANTOWAĆ Jezus, to ciągła Jego OBECNOŚĆ. Co ona powoduje? „Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza”. NIE ZGINIEMY! To jest gwarancja obecności Pana pośród nas – nie zginiemy! Ale droga do trwania jest usłana ciągłym trudem, zmaganiem, znojem i wysiłkiem.
               Kiedy często przychodzi WICHER w życiu? „Przeprawmy się na drugą stronę”. W tym zdaniu możemy widzieć PRAGNIENIE NAWRÓCENIA, czyli zmianę kierunku życia, zmianę działania, podejmowania decyzji. Idźmy w inną stronę. To zakłada nawrócenie – przeprawę na drugą stronę. Nienawidzę – zaczynam miłować. Narzekam – zaczynam widzieć pozytywne strony. Grzeszę – idę do spowiedzi. Nie modlę się – szukam czasu na modlitwę.
Co trzeba uczynić? „Zostawili więc tłum”. Nawrócenie wymaga odejścia od tłumu, pewnej samotnej, osobistej decyzji. Tłum jest przeciwieństwem wspólnoty. Tłum może mówić różne rzeczy, że nie warto się nawracać, że trzeba korzystać z życia jak najbardziej, że to nie ma sensu… Trzeba odejść od tłumu.
„Zabrali Jezusa”. Bez Niego się nie uda, to On jest siłą nawrócenia. Tylko z Jezusem jesteśmy w stanie podjąć wysiłek przemiany w naszym życiu.
               I trzecie, to weszli do łodzi. Wybrali sposób przeprawy na drugą stronę. Wybrać sposób nawrócenia, metodę, podjąć określoną drogę. Tłum, Jezus, łódź. I co się dzieje dalej? Wicher zalewa łódź. To jest bardzo częsty moment w nawróceniu. Moje nadzieje zostają zakwestionowane. To co miało służyć mojej przemianie, miało służyć poprawie mojego życia, za chwile jest pochłaniane przez różne sytuacje, zalewane. Tłum, który gdzieś ciągle był obok: „Także inne łodzie płynęły z Nim”, który teoretycznie mi doradzał dobrze, który nie kazał się wysilać, teraz ZNIKŁ. Nie ma o nim żadnych informacji – gdzie są te inne łodzie…? Samotność, kiedy pojawiają się przeciwności, kto tego nie zna?
               I ostatnie, najmocniejsze… Jezus, który śpi. I wszelkie wątpliwości wszczepione od momentu grzechu pierworodnego w relację człowieka do Boga: „Bóg powiedział, nie wolno wam jeść z niego (…), abyście nie pomarli (…). Wtedy wąż rzekł do niewiasty: Na pewno nie umrzecie” (Rdz 3, 3-4). Czyli: „Nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?!”. Uderzyć w Jezusa. Zwątpić w Jego dobroć. Uwierzyć w pozorny złudzenie – nic Cię to nie obchodzi…!
               Oto droga nawrócenia człowieka, oto droga mojego nawrócenia i trudności z nim związanych. Oto pytanie o moją wiarę. I chyba najważniejsze z pytań, jakie pozostawia nam ta Ewangelia: „Kim On jest właściwie?” Trzeba zmierzyć się z tym pytaniem. Kim On jest dla mnie? Czy wróżką do spełniania życzeń? Czy tym, Który ma zapewniać mi bezpieczeństwo? Tym, z Którym mi dobrze? Tym przy Którym mam lepsze samopoczucie? Czy tym, Który oddaje za mnie życie swoje, abym miał życie wieczne i Który wyznacza mi drogę, trudną, ale prowadzącą do życia w pełni?

Rozważania: Ks. Karol Kowalik

Wspólnotowy Dzień skupienia – Sercówka 19.06.2021 r.

Zupełnie niespodziewanie, zamiast dorocznych rekolekcji w Rogowie, trafiliśmy do Stowarzyszenia Formacji Chrześcijańskiej „Sercówka” w Wierzchach. W ciągu jednego dnia pobytu podjęliśmy bardzo intensywną formację w kierunku odnowienia naszego charyzmatu, powrotu do troski o Królestwo Niebieskie oraz odkrycia Woli Bożej dla naszej Wspólnoty na nadchodzący czas.
Rozeznaliśmy Słowo prorockie dla Wspólnoty. (Iz 43, 18; 2Kor 8, 10-15; J 17, 6-19)
Nie wspominajcie wydarzeń minionych, nie roztrząsajcie w myśli dawnych rzeczy.
Tak więc udzielam wam rady, a to przyniesie pożytek wam, którzy zaczęliście już ubiegłego roku nie tylko chcieć, lecz i działać. Doprowadźcie teraz to dzieło do końca, aby czynne podzielenie się tym, co macie, potwierdzało waszą chętną gotowość. A gotowość uznaje się nie według tego, czego się nie ma, lecz według tego, co się ma. Nie o to bowiem idzie, żeby innym sprawiać ulgę, a sobie utrapienie, lecz żeby była równość. Teraz więc niech wasz dostatek przyjdzie z pomocą ich potrzebom, aby ich bogactwo było wam pomocą w waszych niedostatkach i aby nastała równość według tego, co jest napisane: Nie miał za wiele ten, kto miał dużo. Nie miał za mało ten, kto miał niewiele.
Objawiłem imię Twoje ludziom, których Mi dałeś ze świata. Twoimi byli i Ty Mi ich dałeś, a oni zachowali słowo Twoje. Teraz poznali, że wszystko, cokolwiek Mi dałeś, pochodzi od Ciebie. Słowa bowiem, które Mi powierzyłeś, im przekazałem, a oni je przyjęli i prawdziwie poznali, że od Ciebie wyszedłem, oraz uwierzyli, żeś Ty Mnie posłał. Ja za nimi proszę, nie proszę za światem, ale za tymi, których Mi dałeś, ponieważ są Twoimi. Wszystko bowiem moje jest Twoje, a Twoje jest moje, i w nich zostałem otoczony chwałą. Już nie jestem na świecie, ale oni są jeszcze na świecie, a Ja idę do Ciebie. Ojcze Święty, zachowaj ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś4, aby tak jak My stanowili jedno. Dopóki z nimi byłem, zachowywałem ich w Twoim imieniu, które Mi dałeś, i ustrzegłem ich, a nikt z nich nie zginął z wyjątkiem syna zatracenia, aby się spełniło Pismo. Ale teraz idę do Ciebie i tak mówię, będąc jeszcze na świecie, aby moją radość mieli w sobie w całej pełni. Ja im przekazałem Twoje słowo, a świat ich znienawidził za to, że nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Nie proszę, abyś ich zabrał ze świata, ale byś ich ustrzegł od złego. Oni nie są ze świata, jak i Ja nie jestem ze świata. Uświęć ich w prawdzie. Słowo Twoje jest prawdą. Jak Ty Mnie posłałeś na świat, tak i Ja ich na świat posłałem. A za nich Ja poświęcam w ofierze samego siebie, aby i oni byli uświęceni w prawdzie.

Wyjeżdżaliśmy odnowieni, pełni radości i nowego zapału. Dzięki niech będą Bogu za ten wspaniały czas przebywania z Nim i ze sobą nawzajem.

Wprowadzenie do medytacji na niedzielę:
(Mk 4, 35-41)
Owego dnia, gdy zapadł wieczór, Jezus rzekł do swoich uczniów: „Przeprawmy się na drugą stronę”. Zostawili więc tłum, a Jego zabrali, tak jak był w łodzi. Także inne łodzie płynęły z Nim. A nagle zerwał się gwałtowny wicher. Fale biły w łódź, tak że łódź już się napełniała wodą. On zaś spał w tyle łodzi na wezgłowiu. Zbudzili Go i powiedzieli do Niego: „Nauczycielu, nic Cię to nie obchodzi, że giniemy?” On, powstawszy, zgromił wicher i rzekł do jeziora: „Milcz, ucisz się!” Wicher się uspokoił i nastała głęboka cisza. Wtedy rzekł do nich: „Czemu tak bojaźliwi jesteście? Jakże brak wam wiary!” Oni zlękli się bardzo i mówili między sobą: „Kim On jest właściwie, że nawet wicher i jezioro są Mu posłuszne?”

Prośba o owoc:
o poczucie graniczące z pewnością, że Jezus nigdy nie śpi i nie przegapia momentu, kiedy nam coś zagraża. Że zawsze jest blisko i o nas się troszczy.

Modlitwa przygotowawcza zwyczajna
Punkta:
1. Pozorny sen Jezusa. Kiedy czujemy się opuszczeni, samotni?
2. Fale i grzmoty. Co jest moimi falami, grzmotami i błyskawicami, wobec czego odczuwam zagrożenie. Co napawa mnie lękiem?
3. Sytuacje z mojego życia: kiedy Jezus uciszył jakąś burzę w moim życiu?
W rozmowie końcowej podziękować Jezusowi, za każdą chwilę swojej obecności i działania, uciszania tym małych i wielkich burz…
Ojcze nasz!


Więcej zdjęć –> tutaj

Msza św. z modlitwą o uzdrowienie 17.06.2021 r.

Po długiej przerwie 9 miesięcy, spowodowanej pandemią – 17 czerwca 2021 r. została wznowiona Msza św. z modlitwą o uzdrowienie.To olbrzymia radość, zarówno dla posługujących, jak i wszystkich obecnych – móc wspólnie modlić się i uwielbiać Pana Boga.
Już teraz informujemy, że kolejne Msze święte – w lipcu i w sierpniu zostaną odprawione tradycyjnie w trzecie czwartki miesiąca (czytania będą „z dnia”), natomiast wrześniowa Msza św. z modlitwą o uzdrowienie zostanie odprawiona wyjątkowo w drugi czwartek miesiąca (9 września), z uwagi na to, że w następnym tygodniu odbędzie się w naszym kościele intronizacja relikwii Św. Stanisława Biskupa.

Więcej zdjęć –> tutaj

Program pobytu w „Sercówce” 19.06.2021 r.

Sobota 19 czerwca 2021 r.
7:30 Wyjazd z podwórka
9:30 Eucharystia
10:15 Kawa – herbata
10:30 Konferencja1: „Nasza troska o rozwój Królestwa Bożego w naszych czasach” – Marek W.
11:15 Dyskusja– dzielenie
11:45 Kawa herbata
12:00 Anioł Pański i warsztat – co mam, co mogę dać Wspólnocie – Marek W.
13:00 Obiad
14:00 Konferencja 2: Bóg włada wszystkim – Agnieszka M.
14:45 Kawa herbata
15:00 Koronka z modlitwą – o rozpalenie na nowo charyzmatu
15:45 Przerwa
16:00 Warsztat ze Słowem prorockim dla Wspólnoty – Agata K.
17:00 Podsumowanie, świadectwa i światła na przyszłość
18:00 Kolacja
18:30 Wprowadzenie do medytacji na poranek niedzielny – Asia W.
18:45 Ognisko, zabawy, pogaduchy
20:00 Początek wyjeżdżania

Przypominamy o zabraniu żółtych koszulek.

DOJAZD