Apel Jasnogórski 4.12.2020 r.


Apel Jasnogórski w dniu 4.12.2020 r., który był zwieńczeniem piątkowej Adoracji, był prowadzony przez Księdza Mateusza Wójtowicza z parafii ze Szczercowa. Towarzyszył mu jego współbrat w kapłaństwie a jednocześnie kolega seminaryjny – nasz parafianin – Ksiądz Karol Kowalik.

Intencje Żywej Róży na grudzień 2020

1. Módlmy się, aby nasza osobista relacja z Jezusem Chrystusem była ożywiana przez Słowo Boże i przez życie modlitwy.
2. Za nowe, święte powołania kapłańskie i zakonne z naszej parafii.
3. Za Ojczyznę.
4. O pokój na świecie i ustanie epidemii koronawirusa.

Msza św. z intencji Żywej Róży 20.12.2020 r. godzina 18:00. Przed Mszą św. Różaniec o 17:30.

Słowo na niedzielę – I. niedziela Adwentu 29.11.2020 r.

I NIEDZIELA ADWENTU
29.11.2020
Mk 13, 33-37

Rozpoczynamy nowy rok liturgiczny, nowy początek. Coś jest za nami, a coś przed nami. Pierwsze „coś” już jest nam znane, ale nie mamy na nie wpływu, drugie „coś” natomiast, choć nie znane, to leży poniekąd w naszej władzy, władzy naszych DECYZJI. Stąd ważne jest wejść w TEN ADWENT z taką predyspozycją serca – choć NIEZNANE, to jednak ZADANE, by na nowo rozpocząć ten nowy CZAS naszego życia.
Pierwsza tajemnica adwentu kryje się w WIEŃCU ADWENTOWYM, który ma kształt OKRĘGU. Dlaczego? Bo jest to symbol POWTARZALNOŚCI. Czas, który ciągle zatacza koło, powtarza się. Stąd mamy początek i koniec roku liturgicznego czy kalendarzowego, i to co roku! Ważne jest zobaczyć ten wymiar czasu, że on się powtarza, że ciągłe zatacza koło. A nasze życie jest wpisane w tę dynamikę czasu. Dlaczego to jest ważne?
Ewangelista Marek zapisuje: „Uważajcie, czuwajcie, bo nie wiecie, kiedy CZAS ten nadejdzie”. Ważne jest tutaj słówko: CZAS. W języku greckim znajduje się tam słowo: καιρός – KAIROS. Kairos był greckim bożkiem szczęśliwego zbiegu okoliczności, szczęśliwego momentu lub wręcz odwrotnie: NIEWYKORZYSTANEJ SZANSY. Dlatego Kairos był przedstawiany jako łysy, oprócz długiej grzywki. Ten, kogo mijał, miał jedynie krótką chwilę, mgnienie, by go uchwycić za tę grzywkę, a wraz z nim swoją szczęśliwą szansę. Kiedy Kairos minął, nikt już nie mógł go złapać.
Takie jest przyjście miłości, uśmiechu, relacji, uczucia, spotkania z drugim… Ile razy UCIEKŁ WAM taki KAIROS? Mnie często! Ile tych niewykorzystanych momentów, sytuacji, chwil, kiedy mogłem bardziej się postarać, więcej z siebie dać, mocniej ukochać, bardziej się zaangażować? A tu czmych i koniec! Ile prac, które mogłem wykonać gorliwiej? Ile spowiedzi, które mogłyby być bardziej szczere? Ile myśli, których mogłoby zwyczajnie nie być? Ile godzin, które mogły być spożytkowane lepiej, owocniej, sumienniej… KAIROS minął! Okazja do okazania dobra minęła. Moment na spotkanie stracony… Macie w swoim życiu takie chwile? JA MAM! Niestety… Kairos mi minął. Chwila odeszła. A to co pozostało, to dziwny niesmak, gorycz, wyrzut sumienia.
Ale Bogu dzięki za CZAS, który jest jak ADWENTOWY WIENIEC, tzn. POWTARZA SIĘ, zatacza KOŁO. Bo dzięki temu mamy nadzieję, że ten KAIROS znowu BĘDZIE PRZEBIEGAŁ, koło nas! Mamy szansę jeszcze go uchwycić! Jeszcze go złapać. Jeszcze raz okazać serce! Mam kolejną szansę, by się nawrócić, by bardziej ukochać, by się zmienić, by doświadczyć nadziei, MAM TĘ SZANSĘ!
Takie patrzenie bierze się z naszej WIARY, dzięki temu, że PAN PRZYCHODZI – ADNEVTUS! Słowo ADWENT zawiera w sobie dwa słowa łacińskie: AD – „do” oraz VENIRE – „przychodzić”. Adwent jest czasem OCZEKIWANIA na przyjście Pana, tak w PARUZJI, jak i w BOŻE NARODZENIE. To są dwie części adwentu. Ale oprócz czasu oczekiwania, ADWENT jest JUŻ czasem PRZYCHODZENIA PANA DO!!! Przychodzenia do mnie, do mojego życia! Pan przychodzi do… do mnie w Eucharystii, w roratach, w rekolekcjach adwentowych, w spowiedzi przedświątecznej, we wspólnie przeżywanych świętach! Bo nade wszystko to jest ten PIERWSZY KAIROS, przyjście BOGA! Kairos, który ma wymiar mojej wiary i mojego czuwania, na objawienie się Pana w moim życiu. To jest CZAS, kiedy uświadamiam sobie NA NOWO, PAN PRZYCHODZI TERAZ! A więc chcę CZUWAĆ GORLIWIEJ, MODLIĆ SIĘ WIĘCEJ, SŁUCHAĆ UWAŻNIEJ.
Dlaczego? Bo mam już w swoim życiu wiele KAIROSÓW, które mi uciekły, które straciłem, które zmarnowałem przez swój grzech! A więc teraz chcę NA NOWO, jak nowy jest rok liturgiczny, jak na nowo chcę przygotować się do Świąt Bożego Narodzenia, chcę na nowo CZUWAĆ, by złapać TEN MOMENT, kiedy Pan przychodzi, by zaprosić Go do mojego życia, by wykorzystać CZAS dany mi jeszcze raz od BOGA.

Rozważania: Ks. Karol Kowalik

Materiały do formacji „Bierzcie i jedzcie”

Konferencja wstępna: medytacja i kontemplacja

Konferencja wstępna: ignacjański rachunek sumienia i zarys treści

Medytacja 1 „Jezus zaprasza” na 29.11.2020 r.

Medytacja 2 „Pragnienia” na 30.11.2020 r.

Medytacja 3 „Wspólnota” na 01.12.2020 r.

Medytacja 4 „Akt pokutny” na 03.12.2020 r.

Medytacja 5 „Chwała na wysokości Bogu” na 04.12.2020 r.

Medytacja 6 „Liturgia Słowa Bożego” na 05.12.2020 r.

Materiały dla Seminarzystów na X tydzień

Materiały na X tydzień „Z Maryją w Duchu Świętym.”
Konferencja wprowadzająca

Dzień 1.
Łk 1, 26-38

Dzień 2.
Łk 2, 41-50

Dzień 3.
Łk 2, 51-52

Dzień 4.
J 2, 1-12

Dzień 5.
Mk 3, 31-35

Dzień 6.
J 19, 26-27

Dzień 7.
Dz 1, 14 i Dz 2, 1-4

Konferencja zamykająca Seminarium

Propozycja rekolekcji – Synteza w życiu o Eucharystii

Proponujemy Syntezę o Eucharystii „Bierzcie i jedzcie”, tym bardziej, że Eucharystia będzie tematem nowego roku liturgicznego.
Jest to ciekawa propozycja na Adwent i wejście w nowy rok liturgiczny poświęcony Eucharystii. Można podjąć w naszej Wspólnocie 20-dniową formę przygotowania do Świąt. Wystarczy mieć książkę z wprowadzeniami „Bierzcie i jedzcie” lub odsłuchać je na naszej stronie. Proponujemy przez trzy dni jedną medytację dziennie a w czwarty dzień będzie powtórka oraz dzielenie. Takich cykli będzie pięć a więc całość będzie trwała 20 dni. Początek formacji wraz z początkiem Adwentu czyli w najbliższą niedzielę 29 listopada 2020 r.
Gdyby był ktoś chętny do takiej formacji modlitewnej we wspólnocie proszę zgłosić się do Marka.
W tej syntezie może wziąć udział każdy, nie trzeba być po jakichkolwiek ćwiczeniach. Dla osób, które nie mają doświadczenia prowadzenia medytacji, kontemplacji lub odprawiania Ignacjańskiego Rachunku Sumienia zostaną osadzone na stronie stosowne konferencje.

Słowo na niedzielę 22.11.2020 r. – Mt 25, 31-46

XXXIV Niedziela
Chrystusa Króla Wszechświata
Mt 25, 31-46

Chrystus Król, Chrystus Pan. Jezus jest Królem WSZECHŚWIATA, ale pierwsze pytanie jest takie: Czy Jezus jest MOIM KRÓLEM? We wszechświecie może On królować, ale czy może królować we mnie? Czy pozwolę na działanie Jezusowej mocy w moim życiu, w mojej codzienności? Jaką WŁADZĘ posiada Chrystus Król?
Ewangelia o Sądzie Ostatecznym jest bardzo królewska: „Syn Człowieczy przyjdzie w swej CHWALE, a z Nim wszyscy aniołowie, wtedy zasiądzie na swoim TRONIE pełnym chwały (…). Wtedy odezwie się KRÓL (…), weźcie w posiadanie KRÓLESTWO”. Ta Ewangelia ukazuje, że Jezus jest Królem, więc jak Jezus widzi swoją władzę? Na czym ona polega? I tutaj mierzymy się z pewnym paradoksem. Jezus mówi:
„Byłem GŁODNY… byłem SPRAGNIONY… byłem PRZYBYSZEM… byłem NAGI… byłem CHORY… byłem w WIĘZIENIU…”. Czy tak wyobrażamy sobie władzę króla? Czy król może być głody? Przecież stół królewski ugina się od wykwintnychdań! Czy król może być spragniony? Przecież pija najwyborniejsze wina! Czy król może nie mieć odzienia? Przecież ma szaty królewskie! Król ma prywatnego lekarza! Król ma niewolników, a nie siedzi w niewoli, wtedy nie jest już królem!
Co chce pokazać Jezus? Jakie jest Jego królowanie? Jego królowanie ma się nijak z władzą ludzką! Bo żeby UJRZEĆ Boga, trzeba ZAMKNĄĆ oczy! Tak! Brzmi to paradoksalnie, ale tak jest! Żeby doświadczyć JEGO MOCY, potrzeba zmierzyć się ze swoją BEZSILNOŚCIĄ. Bo WOLNOŚCI BOŻEJ może doświadczyć tylko ktoś, kto przyjmie OGRANICZONOŚĆ swojego ŻYCIA. Żeby ŻYĆ, trzeba UMRZEĆ.
I na tym polega WŁADZA KRÓLEWSKA Jezusa. Jest pełna paradoksów, sprzeczności i zaskoczenia. Być głodnym, to być bezsilnym. Może ja dziś doświadczam takiej bezsilności – moralnej, duchowej, umysłowej, fizycznej? Być spragnionym, to mieć poczucie USYCHANIA, doświadczania, że moje życie przestaje mieć sens. Być przybyszem, to nie mieć zabezpieczeń, może czuć lęk, obcość. Nagość oznacza brak daru do ofiarowania innym, poczucie pustki, brak poczucia wartości. Choroba, to doświadczenie rozsypania, wymykania się spraw spod kontroli. A być w więzieniu, to doświadczyć jakiegoś zniewolenia, nałogu, grzechu, słabości… Czy w takich momentach, ktoś może powiedzieć: JESTEM KRÓLEM?! Czy to są sytuacje, w których mamy poczucie WŁADZY? Czy wręcz przeciwnie właśnie wtedy doświadczamy swojej nicości, marności i pustki?
Ale to właśnie tutaj objawia się władza Jezusa! On chce dzielić się z nami TĄ WŁADZĄ, którą otrzymaliśmy na chrzcie świętym – WŁADZĄ KRÓLEWSKĄ, która najpełniej objawia się w tym, że umiem POKONAĆ każdą SŁABOŚĆ we mnie, umiem POKONAĆ GRZECH!
To w KONFESJONALE objawia się pełnia władzy – kiedy odrzucam grzech od siebie, choć wielu z nas patrzy na konfesjonał, jak na stratę godności. To w PRZEBACZENIU objawia się siła, kiedy zło dobrem zwyciężam. POKORA ma w sobie moc,kiedy nie muszę zawsze stawiać na swoim! To CIERPLIWOŚĆ pokonuje wszelkie siły i pociski złego, że nikt, ani nic nie jest w stanie wyprowadzić mnie z równowagi.
Ta władza Jezusa najpełniej objawia się na KRZYŻU! On tam był głodny, spragniony – z krzyża wołał: „Pragnę” (J 19, 28), był przybyszem, bo umiera w Jerozolimie, a pochodził z Galilei, był nagi, bo zdarli z Niego szaty – o tym mówi stacja X drogi krzyżowej, był chory, bo zmasakrowano Jego ciało, doświadczył więzienia, umierając jako zbrodniarz. I właśnie w KRZYŻU objawia się moc Chrystusa – On kocha pomimo!!! Z wszystkiego mogą Go obedrzeć, wszystko zabrać, ale nie odbiorą Mu miłości w sercu, władzy królewskiej, by kochać, przebaczać, być pokornym, cierpliwym.
Kardynał Stefan Wyszyński, kiedy był w Stoczku, w Wigilię Bożego Narodzenia oczekiwał na list od swojego Ojca. Kiedy Służby Bezpieczeństwa przyniosły Mu długo wyczekiwaną paczkę, wcześniej przez nich przejrzaną, nie znalazł w niej listu! W jego sercu się zagotowało… możemy tylko domyślać się, czego wówczas doświadczył Kardynał. Ale najbardziej przejmująca jest jego notatka pod datą 24.12.1953, która najpełniej wyraża po ludzku przeżywaną władzę Chrystusa Króla: „Listu od Ojca na święta nie otrzymałem, choć trudno mi to sobie wyobrazić, by paczka była wręczona bez listu. Ale chęć okazania mi swej przewagi WYBACZAM moim oprawcom. NIE ZMUSZĄ MNIE NICZYM DO TEGO, BYM ICH NIENAWIDZIŁ”.
Kardynał Wyszyński tymi słowami najpełniej pokazuje moc Bożego działania w Jego życiu. Takie słowa biorą się tylko Z ŁASKI! Takie słowa KRÓLEWSKIEJ WOLNOŚCI biorą się z tego, że kilka dni wcześniej oddał się pod NIEWOLĘ Najświętszej Maryi Panny! Jako NIEWOLNIK okazuje się KRÓLEM. I my, ludzie słabi i grzeszni, możemy doświadczyć tej Bożej mocy w nas, gdy poddajemy się działaniu Chrystusa Króla, Króla Wszechświata…. Króla NASZEGO ŻYCIA.

Rozważania Ks. Karola Kowalika